Przepchnęłam się przez dwójkę policjantów. Nie docierało to do
mnie. Nie mogłam w to uwierzyć. Nawet nie płakałam. Dlaczego ?
Nie wiem, ale … chyba powinnam. Zaczęło ostro padać. Nie
przejęłam się tym. Lubie deszcz. Był 19 sierpnia. Było ciepło.
Szłam dalej. Gdzie szłam ? Nie wiem. Przed siebie, ale gdzie zajdę,
jak daleko? W tej chwili mnie to nie za bardzo obchodziło. Nagle
dotarło to do mnie. W oczach pojawił się strach, smutek, rozpacz i
miliardy słonych łez. Może nie dali mi tyle ciepła ile inni
rodzice. Może i się z nimi kłóciłam, może i nie byli idealni.
Ale przecież kto jest ? Ale przecież mnie kochali... prawda ?
Poczułam słony smak na moich ustach. Jak byłam mała zawsze gdy
płakałam i łzy leciały po policzku próbowałam je złapać
językiem. Pamiętam jak Anna się ze mnie śmiała za każdym razem
gdy to widziała. Jej śmiech był zaraźliwy i wtedy zapominałam o
smutku, czy bólu. A jaki to śmiech miała Rebeca... Anna, Rebeca,
Katie... no właśnie. Moje „niańki” praktycznie były ze mną
od początku mojego życia. Pierwsza – jak mi powiedziano była ze
mną od porodu. Bo moja mama – modelka musiała po kilku tygodniach
wracać do pracy. Zdjęcia, pokazy mody itp. W sumie to wspomnienia
jakie z nimi mam to moje 10 urodziny. Tak. Przyjechali, niemożliwe
co ? Tata dostał pół dnia wolnego a mama akurat była chora i nie
mogła iść do pracy. A no i jedyne wakacje jakie z nimi spędziłam.
W Egipcie. Nie ważne, że musieliśmy się sami sobą zajmować, bo
oni albo rozmawiali przez telefon, albo pisali e-maile. Mam też
braci– Edward. 19 latek od 3 miesięcy, wysoki, zielonooki brunet.
Kevin – 17 latek od 9 miesięcy, wysoki tak jak Edward też
zielonooki ale blondyn. A ja ? Alex - 16 latka od 4 miesięcy,
niska, blondynka. A rodzice... ? Nie żyją … Od tego się wszystko
zaczęło...
Wow !
OdpowiedzUsuńJuż mi się podoba :P
Jestem ciekawa dalszej historii :)
Zapraszam : http://heycuteboy.blogspot.co.uk/
Super!
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe.
Nie mogę się doczekać dalszych rozdziałów.